NIECH ŻYJE SKAUTING!!!
Piszę jeszcze dziś ponieważ jutro jadę na pielgrzymkę z harcerstwa i nie będę miała dostępu do kompa przez dwa dni. Wie, że dla nie których z was to w ogóle nie realne jak można należeć do harcerstwa i wytrzymać nawet te dwa dni bez kompa. Ale tak właściwie trzeba doceniać to co się ma! Na obozie nie raz brakowało wody, a byliśmy w środku buszu. Jednak byłyśmy wszystkie razem i to było najważniejsze! To, że możemy służyć i pomagać. Gdyby nie wstąpiła do harcerek nigdy nie wykąpałabym się w rzece, pojechała pod namioty, czytała książkę na drzewie, ... Ale myślałabym tylko o kąpieli w ciepłej wodzie i pachnącej pianie. Jestem wybredna ale gdy mam na sobie mundur to wszystko się zmienia. Nawet te ranne pobudki nie są tak męczące jak te na co dzień... I te świeczyska i świeże powietrze...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz